O mnie

Moje zdjęcie
Zapraszam do czytania moich artykułów na www.ilovetorun.pl

wtorek, 27 października 2009

RPA nie dla nas, derby również

Cóż, jak już w tytule kolejnego postu można zauważyć przyszłoroczne Mistrzostwa Świata odbywające się w RPA nie są pisane dla naszych piłkarzy. Nie było dobrego występu na otarcie łez ze Słowacją. Spotkanie, które odbyło się niemalże przy pustych trybunach Stadionu Śląskiego zakończyło się porażką biało - czerwonych 0:1, chociaż jedyną bramkę w meczu zdobył Polak - Seweryn Gancarczyk pokonując Jerzego Dudka. Puste trybuny były efektem akcji ze strony ludzi z portalu www.koniecpzpn.pl, ale dlaczego sędzia nie dał pooglądać piłki telewidzom tego nie wiem. I to w sensie dosłownym, ponieważ żółta piłka w tle białego śniegu w ogóle nie była widoczna na ekranie telewizora. Co prawda w przerwie spotkania zainterweniował w tej sprawie komentujący to spotkanie Dariusz Szpakowski, jednak to Słowacy odmówili gry czerwoną piłką. Ciekawe tylko dlaczego, skoro w przepisach nie ma mowy o tym, żeby któraś z drużyn mogła odmówić gry kolorem piłki zatwierdzonym przez sędziego, a w tym przypadku tak było. Moim zdaniem tradycyjnie zawinił organizator tego pojedynku i poprostu nie było przygotowanych 8 piłek z atestem FIFA i tyle. Szkoda mi osobiście Słoweńców, ponieważ to oni z całej tej grupy grali najładniejszy futbol i uważam, że awans Słowaków patrząc w kontekście ostaniego spotkania z Polską nie jest sprawiedliwy przynajmiej pod względem poziomu sportowego. Ale cóż sport to sport czasem rządzi się swoimi prawami.
Tymczasem w II lidze grupy zachodniej za nami kolejne "Wielkie Derby" czyli mecz pomiędzy Zawiszą Bydgoszcz, a Elaną Toruń. Tym razem do konfrontacji doszło w Bydgoszczy i nie było niespodzianki. Wygrał miejscowy faworyt 1:0, chociaż piłkarze z Grodu Kopernika byli bliscy sprawienia niespodzianki, ponieważ do 77 minuty dzielnie się bronili utrzymując bezbramkowy rezultat. I tak Elana pozostaje na dnie tabeli, a lokalni rywale znad Brdy plasują się na drugiej pozycji w klasyfikacji zespołów II ligi grupy zachodniej. Ale tak jak pisałem już wcześniej - bez dobrej promocji i pieniędzy nie ma wyników.
Porażki w finale Speedway Ekstraligi doznali żużlowcy Unibaxu Toruń. Kto chce może mnie zganić za to, ale ja twardo uważam, że dopóki w Toruniu będzie żużel to reszta zespołów w innych dyscyplinach sportowych będzie - za przeproszeniem - "padać na ryj". To, że klub żużlowy jest faworyzowany przez Urząd Miasta wiadomo już od dawna i widać gołym okiem chociażby w podziale pieniędzy pomiędzy Toruńskie kluby sportowe. Ja rozumiem, że można nie lubić Elany czy hokeistów na lodzie spod znaku TKH, ale nie można dzielić drużyn na równych i równiejszych. I znowu mogę podpaść co poniektórym, ale jestem zmuszony powołać się na przykład Bydgoszczy. Tam jakoś można było w miarę równo rozdzielić pieniądze pomiędzy żużlowców, piłkarzy, siatkarzy, siatkarki itd. No, ale to Toruń i trzeba zacząć oswajać się z myślą, że piłka nożna i hokej na lodzie pomimo wielu zwolenników i fanów na całym świecie będą w tym mieście sportami niszowymi. Pozdrawiam serdecznie i do następnego napisania.

0 komentarze:

Prześlij komentarz