O mnie

Moje zdjęcie
Zapraszam do czytania moich artykułów na www.ilovetorun.pl

poniedziałek, 16 listopada 2009

"Rycerze wiosny" w Toruniu i piaskownica w Warszawie

Witam wszystkich sympatyków piłki nożnej oraz czytających tego bloga. Ostatnio sporo się działo na naszym piłkarskim krajowym podwórku. A to namaszczenie na selekcjonera reprezentacji Polski Franciszka Smudę, a to całkiem ładne spotkania w Ekstraklasie, a to piorunujący finisz piłkarzy Elany Toruń przed przerwą zimową w II lidze zachodniej i wędrówka w dół tabeli Unibet I ligi piłkarzy Górnika Zabrze.
To może na początek nasz region. W Elanie Toruń ostatnimi czasy się nie przelewa to wiedzą wszyscy zainteresowani. Narastające zobowiązania finansowe wobec zawodników, brak wyników. Ale o tym, że nie należy stawiać krzyżyka na naszym II ligowcu piłkarze pokazali w ostatnich dwóch meczach zaliczanych już na rundę wiosenną. Najpierw niespodziewane zwycięstwo w Słubicach 3:1, a następnie z Torunia odprawiony z kwitkiem został Raków Częstochowa przegrywając 1:0. Stąd w tytule owego posta zwrot "Rycerze wiosny", ponieważ zdobyte zostało 6 pkt. w dwóch spotkaniach rundy wiosennej. Teraz przyszłość toruńskiej piłki w rękach Miasta i zarządu klubu. Oby na wiosnę przyszło nam patrzeć na piłkę na II ligowym poziomie, aniżeli na poziomie ligi okręgowej. Może to są płonne nadzieje, bo mimo wszystko każdy kto chociaż trochę obserwuje toruński sport zauważy, że Toruń żużlem stoi i to tam są pompowane największe pieniądze. I dalej będę uważał, że póki tak będzie reszta dyscyplin w Toruniu zejdzie na dalszy plan, żeby nie napisać upadnie. Kolejne mecze dopiero w marcu, pozostaje tylko życzyć dobrze przepracowanej przerwy w rozgrywkach i powrotu z ambicjami na utrzymanie tej klasy rozgrywkowej dla Torunia.
No i jest i on - przez wielu określany jako zbawca Polskiej piłki, nowy selekcjoner - Franciszek Smuda. Twardo stąpający po ziemi, słynący z ciętego języka, potrafiący odpowiednio zmobilizować piłkarzy, zdyscyplinowany. Tak tak panowie piłkarze koniec imprezowania i trenowania na kacu, czas najwyższy wziąć się do roboty. Nowy trener od razu pokazał, że jest przeciwieństwem Beenhakera. Poleciał do Niemiec oglądać w akcji Błaszczykowskiego i przyszłego kandydata do gry dla Polski Sebastiana Boenischa. Pierwszym sprawdzianem dla popularnego Franza miał być towarzyski mecz z Rumunią w Warszawie. Właśnie chciałoby się dodać w Warszawie na budowie, bądź w piaskownicy, a to z racji przygotowanej murawy do tego spotkania. Pretensje do PZPN-u po tym spotkaniu mieli nie tylko gracze z Polski, ale też i Rumuni co jest całkowicie zrozumiałe. Mecz nasi (pomału tradycyjnie) przegrali 0:1, ale to rzecz jasna za wcześnie na wyciąganie pochopnych wniosków. W środę w Bydgoszczy kolejny mecz tym razem z Kanadą. I nie w hokeja na lodzie, tylko w piłce nożnej proszę nie zapomnieć.
W Ekstraklasie ostatnio też wiele się dzieje. Miał być hit Wisła - Legia, a wyszedł kit. Mecz bezbarwny, ale to Legionistom udało się wygrać 0:1. Natomiast prawdziwy hit to był w Chorzowie. Tam Ruch z Jagiellonią Białystok zaprezentowali iście europejski futbol. Odważne ofensywne akcje, szybkie podania, dużo strzałów no i co za tym idzie bramek - wynik 5:2 dla Ruchu. Przed nami derby Krakowa (rozgrywane w Sosnowcu) oraz derby Warszawy. I tutaj pierwszy poważny sprawdzian dla nowego trenera Polonii José Maria Bakero. Piłkarz legendarny, ale jako trener nic nie osiągnął. Pozostaje liczyć na palcach jednej ręki ile spotkań da mu poprowadzić prezes Józef Wojciechowski.
I na koniec Unibet I liga. Ale to tak po krótce. Raczej nikt sobie nie wyobraża, żeby Widzew Łódź nie awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej. Sam też bym tego chciał. Są piłkarze, trener, pieniądze, stadion i oddani kibice. Natomiast coraz niżej w tabeli plasuje się Górnik Zabrze. 4 porażki pod rząd powinny dać wiele do myślenia trenerowi Komornickiemu, bo sponsorowi - firmie Allianz już dało i zapowiedziane zostało zakręcenie kurka z pieniędzmi. Pożyjemy, zobaczymy najwyżej znowu kiboli wpuści się na trening i odpowiednia motywacja będzie.

Także życzę wielu pozytywnych wrażeń z oglądania meczów zanim nasza krajowa piłka zapadnie w sen zimowy i do następnego napisania.

1 komentarze:

  1. Polemizowałbym ze stwierdzeniem, że wszystkie dyscypliny poza żużlem są skazane na upadek. Moim zdaniem kłopoty Elany wynikają z nieudolności działaczy. Jakoś koszykarki sobie radzą, grają w europejskich pucharach. Ale trzeba przyznać, że żużel dosyć dokładnie drenuje rynek sponsoringu sportowego w naszym mieście, choć dla chcącego nic trudnego (patrz: Energa Toruń)

    OdpowiedzUsuń na zawsze